Jak zmotywować się do działania?

Długie weekend mają wiele zalet i zawsze czekamy na nie jak na zbawienie. Niestety mają też jeden potężny minus – powrót do pracy, do rzeczywistości, do codziennego biegu. Często zdarza się, że po dłuższym odpoczynku w pracy mamy istny armagedon. Każdy rusza z kopyta, no bo zaległości trzeba nadrobić. Tym samym zaczynają piętrzyć się inne obowiązki. A my nadal myślami na urlopie… I ani myślimy wracać do rzeczywistości. Nie myślimy? My nawet nie potrafimy otrząsnąć się po tak wspaniałym czasie… A musimy. Jak zatem zmotywować się do działania?

 

Wielokrotnie zadawane pytanie przez każdego z Nas. Prawda? Piękny maj, niebawem wakacje, w sumie już czas na krótkie spodenki, a niebawem i bikini – a tu trochę średnio, bo zapasy po zimie nadal są? W tym miesiącu z reguły część z nas powinna zacząć przygotowywać się do egzaminów, zaliczeń… A my nadal w ciemnej… dziurze? Jakiż to bardzo popularny problem. Ale z drugiej strony ciągle doskwiera nam brak czasu! Praca, dom, szkoła, dzieci, życie towarzyskie – hej! Nie za dużo? No jaasne, że sporo się dzieje, nikt temu nie przeczy. Ale jakoś trzeba sobie z tym wszystkim poradzić! Ale jak? Skoro jedyne o czym marzysz po powrocie do pracy to święty spokój?

 

Przede wszystkim warto wyznaczyć sobie cele. Pisałam już co nie co na ten temat TUTAJ. I tak jak wielokrotnie wspominałam : swoje cele warto zapisać w swoim planerze oraz w widocznym miejscu, o tym pisałam również TUTAJ. Generalnie był taki okres w moim życiu “jakoś to będzie” i “byle do weekendu”. Ale czy takie życie ma jakikolwiek sens? Przecież mamy je tylko jedno i chyba fajnie byłoby przeżyć je tak na 100 % ? Zatem kiedy uświadomiłam sobie, że czas najwyższy na zmiany (a propo zmian – pamiętaj żeby się ich nie bać, o tym pisałam TUTAJ) – moim pierwszym krokiem było wyznaczenie sobie celów.
Niezależnie od tego czy chcesz schudnąć, wymodelować swoje ciało, dostać się na studia, odbyć kurs, czy wyremontować mieszkania – koniecznie zapisz swój cel i jasno wyznacz datę jego realizacji! A już najlepiej jak podzielisz się z kimś swoim postanowieniem – chyba nic tak nie motywuje do działania. Przecież nie będziesz chciał wyglądać źle w oczach tej osoby skoro zadeklarowałeś, że podejmujesz wyzwanie? 🙂

 

Kolejnym ważnym aspektem na drodze ku motywacji jest inspiracja. O jakże mi to pomaga kiedy serio nie mam ochoty na nic! Jeśli nie chce mi się ruszyć tyłka do treningu to odpalam sobie fejsika albo instagrama Chodakowskiej i jak już się napatrzę to jednak stwierdzam, że mi się chce. Nie musi to być tylko Ewka. Jeśli inspiruje Cię kto inny – wybierz właśnie tę osobę. Ja ze swojej strony zapewniam dawkę motywacji na moim koncie na Instagramie każdemu kto chce. Co prawda nie jest tam tego jeszcze dużo ale zapewniam Cię, że dopiero się rozkręcam i niebawem będzie tam się sporo działo. Zatem jeśli jesteś ciekaw zapraszam na @klekotkaklaudia. Jest kilka osób, które wyraziło chęć na to, abym codziennie wysyłała im motywujące przekazy – podobno działa! 🙂 Pamiętaj, po to tu jestem.

 

Książki, magazyny i artykuły motywacyjne. Myślę, że niezależnie od tego jaki wyznaczysz sobie cel warto uzupełniać swoją wiedzę w danym obszarze – tym samym motywując się do działania. Weźmy na przykład chęć wyremontowania mieszkania. Zdajesz sobie sprawę ile jest dostępnych książek czy artykułów, które pobudzą Twoją wyobraźnię? Jest ich masa! I najlepsze, że tam nie ma jakiejś suchej wiedzy… ale też zdjęcia, dzięki którym zainspirujesz się i będziesz mógł stworzyć coś naprawdę wyjątkowego.

 

Swoje cele warto łączyć lub wiązać. Już tłumaczę o co chodzi. Jedną z moich najważniejszych misji na najbliższe miesiące jest obrona magisterki. Nie, nie chcę robić tego po wakacjach. Chcę to zrobić jak najszybciej. Najlepiej już. Dlaczego? A no bo z tym wiąże się moja kolejna misja! Otóż jak już zakończę swoją szkolną edukację mam w planach odbycie kilku kursów 🙂 I jeden z nich zaplanowałam już na początek czerwca. I ten kurs był właśnie jedną z moich motywacji, by jak najszybciej skoczyć pisanie pracy magisterskiej! I co? I proszę bardzo: napisana. Czeka na akceptację 🙂 Teraz tylko egzaminy i gotowa na obronę 🙂

 

Działanie i wytrwałość. Najlepiej jest zrobić sobie harmonogram działań. Czyli nic innego jak planowanie dnia / tygodnia / miesiąca. Jeśli wyznaczysz sobie krok po kroku co musisz zrobić i w jakim dniu, by osiągnąć wymarzony cel – efekty pojawią się szybciej niż Ci się wydaje. Ważna jest tutaj skrupulatność i systematyczność. Jeśli zapiszesz najważniejsze sprawy do ogarnięcia “na jutro” to w tym dniu je wykonaj. Nie przesuwaj w nieskończoność – bo dobrze wiesz jak to się skończy.

 

Podejmij wyzwanie z kimś. O, to jest to co lubię najbardziej. Jeśli postanowisz sobie, że będziesz zdrowo się odżywiać – zaangażuj do tego swojego partnera. No przecież i Tobie i jemu to wyjdzie na dobre. No i obiady będziecie jeść wspólnie. A jak zrobicie sobie cheat day – to razem! Jak jedno z was zacznie upadać, to drugie go podtrzyma i zmotywuje do wytrwania. Nie bez powodu mówi się, że razem raźniej. Możesz zaangażować kogo chcesz! Ważne byście się wzajemnie motywowali i inspirowali. Wysyłajcie sobie fotki waszych dań, fotki potreningowe, filmiki motywacyjne. Wszystko, byle ku motywacji! 🙂

 

Co by nie być gołosłowną, poniżej kilka moich celów na najbliższe miesiące 🙂 (Te dalekosiężne na razie zostawię dla siebie i moich najbliższych – w końcu będę je realizować z Nimi)

  1. Obrona pracy magisterskiej na 5 !
  2. Zaliczenie jak najszybciej (do 9 czerwca) wszystkich przedmiotów !
  3. Kurs kształcący z narzędzi branżowych !
  4. Jeszcze 4 kg w dół !
  5. Utrzymać formę !
  6. Pisać tak, byś chciał to czytać i byś zawsze czuł się zmotywowany, zainspirowany i po prostu lepiej !

 

A teraz Ty! Pokaż mi swoje plany, cele i marzenia. Nie bój się! Zrealizujemy je 🙂

Spread the love
  • 45
    Udostępnienia