Skończyłam studia – i co dalej? Praktyczne wskazówki jak znaleźć dobrą pracę.

Kończąc studia, bądź jakikolwiek etap w naszym życiu duża część osób zadaje sobie pytanie “co dalej?”. No i niestety nie zawsze odpowiedź pojawia się od razu. Czasem potrafimy bić się z myślami bardzo długo. Czasem zaczynamy wątpić czy to wszystko miało sens. Bo rzeczywistość okazuje się mniej kolorowa niż dotychczas nam mówiono. Bo nagle zdajemy sobie sprawę, że to już nie są ćwiczenia i nasz los jest teraz w 100% w naszych rękach. I nagle jednym się udaje a drugim nie. O co chodzi?

 

Obecnie mam ukończone studia na dwóch kierunkach, choć na różnych stopniach. Licencjat – ze stosunków międzynarodowych, spec. komunikowanie międzynarodowe; Magisterskie – komunikacja wizerunkowa, spec. Public Relations (zresztą pewnie większość z Was wie, ponieważ ogłosiłam to chyba w każdym możliwym miejscu :-)) Jakie mam możliwości po tych kierunkach? I wszystkie i żadne. Już tłumaczę dlaczego. Czytając opisy kierunków studiów wszystko wydawało się takie WOW 🙂 Oj, czego ja nie będę mogła robić po studiach, och i ach! Pierwsze kierunek gwarantował mi możliwość pracy w urzędach (administracja państwowa i samorządowa), w organizacjach i instytucjach międzynarodowych lub krajowych ale też w spedycji, biurach… generalnie w sumie szeroki zakres. Po drugim kierunku natomiast mogłabym pracować w działach marketingowych firm, agencjach Public Relations, domach mediowych, czy w wydawnictwach… Opis opisem, a rzeczywistość rządzi się swoimi prawami.

 

Nigdy nie myślałam o tym, żeby pracować w urzędzie. To znaczy na pewno nie teraz. Może kiedyś. Dlatego nie próbowałam nawet kandydować na żadne ze stanowisk. Generalnie odkąd wprowadziłam się do Wrocławia – pracuję. Na początku znalazłam pracę na szybko – w sklepie 4F. Byłam tam krótko, bo 5 miesięcy. Postanowiłam, że będę szukać czegoś w swoim kierunku. I o jakże się rozczarowałam… Dla wielu firm “marketing” równa się z byciem “domokrążcą” 🙂 I takie głównie oferty dostawałam – podziękowałam. Nie mogłabym robić czegoś, co mnie samą doprowadza do szału. No i znalazłam pracę jak Asystentka Biura. Sporo osób się dziwiło, że jak to tak – bez znajomości? No tak. Pod koniec moich poszukiwań stanęłam przed wyborem pomiędzy Doradcą Klienta w Plusie a kimś, kto miałby zajmować się pozyskiwaniem nowych klientów dla jednej z wrocławskich gazet. Na obie się zgodziłam 😀 Ale w dalszym ciągu przeglądałam ogłoszenia. I co? Wskoczyła jakaś oferta na asystentkę biura – myślę sobie “a co mi tam, wyślę CV”. Przy czym byłam przekonana, że na bank nikt nie zadzwoni. Zadzwonili po jednym dniu! I na drugi dzień miałam rozmowę. Poszłam tam na totalnym luzie, bez spiny, bo wiedziałam, że takich jak ja jest mnóstwo, a takich z doświadczeniem jeszcze więcej. Dzień później dostałam informację, że firma chciałaby podjąć ze mną współpracę :O Zgodziłam się od razu.

 

Zrezygnowałam po roku. Jestem młoda – mogę zmieniać. Nie satysfakcjonowało mnie wynagrodzenie, rodzaj umowy, atmosfera. Poza tym chciałam odbyć staż w agencji Public Relations. Czy możesz sobie wyobrazić z jak grubą ścianą się zderzyłam?? Szukałam stażu od listopada 2017!!! Znalazłam dopiero w marcu 2018 ! I to pierwszy miesiąc bezpłatnie. Po 2 miesiącach zaczęłam przeglądać oferty. Wiedziałam, że nie chcę tam zostać a poza tym chciałam w końcu zacząć zarabiać. No i wysłałam CV w kilka miejsc – odezwało się parę firm. No i proszę ! Jestem pracownikiem nowej firmy od 7 czerwca. Jest dobrze. Jak mi się udało?

 

Wiesz co zauważyłam? Że im mniej się spinałam, tym lepiej wypadałam na rozmowach. Dużo mówiłam, uśmiechałam, zawsze ładnie wyglądałam – działało 🙂 To może od początku – poniżej krok po kroku co zadziałało u mnie i co z pewnością zadziała u Ciebie:

  1. CV – Jak powinno wyglądać? Powinno być przejrzyste no i oczywiście ze zdjęciem. Wpisz chronologicznie swoje doświadczenie (pamiętaj o wykształceniu, szkoleniach, kursach)- a jeśli masz go mało, to dane stanowisko uzupełnij kilkoma słowa na temat danej pracy (czym się zajmowałeś w danej firmie itp). Wypisz swoje umiejętności, takie jak prawo jazdy czy znajomość konkretnych programów. Zdjęcie natomiast musi być profesjonalne! Żadnych selfie z fejsika 🙂 – uwierz, to się zdarza. Najlepiej w stroju wizytowym 🙂
  2. Szukasz ciekawych ofert i wydaje Ci się, że na większość z nich nie możesz kandydować z powodu braku doświadczenia? Bzdura! Niektórzy pracodawcy wręcz wolą niedoświadczonych pracowników. Dlaczego? Ponieważ mogą ich przeszkolić od podstaw “po swojemu” no i wiadomo – z powodów finansowych 🙂 Poza tym dlaczego miałbyś nie wysłać swojego CV na dane ogłoszenie? Przecież to Cię nic nie kosztuje. A uda się lub nie 🙂
  3. A co jeśli masz już pracę i nie jesteś z niej zadowolony? Za mało zarabiasz? Atmosfera jest beznadziejna? Wszystko zaczyna Cię męczyć? A pamiętasz mój wpis Nie bój się zmian? No więc właśnie! Zmień ją! Nie bój się. Nigdy nie dokonujemy zmian na gorsze. Nawet jeśli nowa opcja nie będzie pracą marzeń, to warto spróbować. Zawsze to nowe doświadczenie. Poznasz nowych ludzi, nauczysz się czegoś nowego. Ze zmian zawsze rodzi się coś nowego 🙂
  4. Zaproszono Cię na rozmowę… i co dalej? Przede wszystkim luz! To nie jest nic strasznego. Po drugie przeczytaj o firmie, do której się wybierasz. Pracodawcy lubią widzieć, że podchodzisz poważnie do tematu. W zależności od stanowiska na jakie się ubiegasz pomyśl, co nowego mógłbyś wnieść do danej firmy, ale też o swoim obecnym doświadczeniu.
  5. Na rozmowę najlepiej iść ładnie ubranym. Poświęć się i załóż białą koszulę, ciemne spodnie, czy sukienkę. Masz wyglądać ładnie. Nie przesadzaj z makijażem – delikatny, naturalny wystarczy.
  6. Na chwilę przed rozmową zluzuj totalnie, nie spinaj się – to nie jest gra o wszystko, jak nie ta, to inna praca. Najważniejsze żeby być sobą. Pozytywne nastawienie – uśmiech. Bądź otwarty – mów dużo ale nie lej wody, opowiedz coś o sobie – otwórz się. Nie siedź spięty, zluzuj mięśnie, gestykuluj ale nie nadmiernie. Bądź sobą. Pomyśl, że rozmawiasz z kimś równym sobie, tylko nie mów na “ty” 🙂
  7. I jeszcze jedno! Nie prześpij swojego dobrego okresu. Działaj od razu. Jeśli chcesz znaleźć coś “na chwilę”, to pamiętaj, żeby ta chwila trwała rzeczywiście chwilę. Nie zawieszaj się. Pamiętaj zawsze do czego dążysz. Rozwijaj się. Wskakuj zawsze o stopień wyżej. Nie cofaj się. 🙂

 

Z doświadczenia wiem, że nic nie pomaga tak jak pozytywne nastawienie, luz, komunikatywność i otwartość 🙂 Pamiętaj, że wszystko jest w Twoich rękach ! 🙂

Spread the love
  • 2
    Udostępnienia