O mojej tajnej super-mocy!

W naszym życiu często bywa tak, że opadamy z sił. Niezależnie od tego jak bardzo się staramy – czasami po prostu wszystko przestaje działać. Czasem prowadzi to do depresji… Niestety jest to bardzo częste zjawisko wśród ludzi. Choć równie często najzwyczajniej w świecie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Najczęściej uświadamiają nam to nasi bliscy. Nie zawsze chcemy ich słuchać. Myślimy, że przesadzają… Ale gdy już odczuwamy skutki ciągłego zmęczenia zaczynamy szukać pomocy gdzie się da. Ja, kilka lat temu odkryłam super-moc, dzięki której mam wrażenie, że jestem po prostu niezniszczalna 🙂

 

W moim życiu ostatnio wiele się dzieje. Stąd też chwilowy brak mojej systematyczności tutaj na blogu. Czerwiec to czas sesji. A sesja to egzaminy. A że jestem na ostatnim roku magisterskim to i obrona. Generalnie ze szkołą jestem już prawie po wszystkim. To znaczy zajęcia pozaliczane. Zostały jeszcze sprawy administracyjne i sama obrona 🙂 Cieszę się niesamowicie, bo ten semestr dał mi nieźle w kość. Nie było łatwo. Mogę nawet powiedzieć, że było najtrudniej podczas tych czterech semestrów… no ale dałam radę 🙂 Teraz grzecznie dopełniam ostatnich obowiązków i czekam na samą obronę. No ale to nie wszystko… W międzyczasie zmieniłam pracę. Tak. Nic wcześniej nie wspominałam, bo i nie chciałam zapeszać… Wszystko potoczyło się tak nagle… I proszę – od zeszłego tygodnia jestem pracownikiem nowej firmy. A jak nowa praca – to i potrzeba nauki i wdrożenia. Do tego dochodzą obowiązki domowe. Jestem perfekcjonistką. Nie mogę mieć bałaganu, bo nie mogę się skupić. No i te okna – musiałam je umyć! 🙂 Z treningów też nie potrafię zrezygnować, bo w głównej mierze to one dają mi siłę na więcej. A tu jeszcze chęć poświęcenia choć chwili dla bliskich, choć doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie możesz wypaść z rytmu. I jeszcze zakupy, chwila dla siebie… No kurczę, serio nie jest lekko. I gdzieś powoli czułam, że mnie to zaczyna najzwyczajniej w świecie przerastać. I w momencie kiedy już byłam na tej cieniutkiej granicy – przypomniałam sobie właśnie to!

 

Moja tajna super-moc! Odkąd pamiętam – zawsze mi pomagała. Niezależnie od tego w jakiej sytuacji się znalazłam, wiedziałam, że to mi zawsze pomoże. Im jestem starsza – tym bardziej to rozumiem. To dojrzewa razem ze mną. Będąc młodziutką nastolatką nie czułam tego. Zresztą – nawet o tym nie myślałam… bo wszystko “trzeba było robić”. Kiedy decyduję sama o sobie – wiem, że to jest dla mnie dobre. W głównej mierze zawdzięczam to rodzicom. Nie bez powodu mówi się, że dużo “wynosimy” z domu. I tak jest ze wszystkim. Czy to kultura, czy nasze zwyczaje, czy poglądy – to nie bierze się znikąd. To dojrzewa w nas dzięki naszemu otoczeniu. Jedyne co mogę w tej chwili zrobić, to podziękować z całego serca moim rodzicom za wpojenie mi najważniejszych życiowych wartości. A za tę jedną szczególnie! Tak, to WIARA. Często jest punktem zapalanym – choć być nie powinna. Jestem osobą wierzącą – i niezależnie w jakim środowisku się znajdę – nie mam zamiaru tego ukrywać. Jedni się wstydzą. Jedni wylewają wiadra pomyj na kościół, księży czy biskupów. Ich sprawa. Dla mnie wiara jest właśnie moją tajną super mocą!

 

Dlaczego? W momencie kiedy znajdowałam się w sytuacji bez wyjścia, kiedy opadałam z sił, kiedy nie wiedziałam jaką decyzję powinnam podjąć, kiedy przerastał mnie ból – WIARA mi pomagała. Wiesz, może akurat Ty nie wierzysz w Boga. I masz do tego prawo. Ale chcę Ci powiedzieć, że z wiarą jest łatwiej! Wiara ułatwia życie jak tylko się da. Tylko mi nie mów, że nigdy tego nie doświadczyłeś. A pamiętasz te chwile, w których tak bardzo czegoś chciałeś, i tak mocno w to wierzyłeś – i stawało się to rzeczywistością? Pamiętasz! Ale pewnie zaraz powiesz: “ej, a ile razy bardzo czegoś chciałem a nie dostawałem…?”. No tak. Ale ja nie widzę w tym nic dziwnego. Pan Bóg wie co jest dla nas dobre. I może to, czego akurat TERAZ pragniesz – nie będzie dla Ciebie TERAZ dobre? Może ON chce, żebyś do tego dojrzał? Może ON ma dla Ciebie trochę inny plan? Nie sprzeciwiaj się mu! Pamiętasz jak pisałam TUTAJ że nic nie dzieje się bez przyczyny? Że to wszystko ma sens? Tylko proszę – nie broń się rekami i nogami! I przyjmij to, co los Ci daje – bo na pewno jest to dla Ciebie dobre. A nawet jeśli nie jest dobre teraz – to z pewnością jest to lekcja, którą Pan Bóg chce Ci w danym momencie dać! A wiesz kto w tym wszystkim był dla mnie prawdziwą inspiracją? Nasz Wielki Polak – Jan Paweł II. I myślę, że nie tylko dla mnie… Pewnie nie raz słyszałeś jak wielu ludzi nawróciło się właśnie dzięki Niemu? Niesamowity człowiek z niezłomną wiarą! Z całego serca polecam Ci filmy o naszym papieżu ale również jego encykliki. Z pewnością pomogą i Tobie.

 

Pan Bóg nigdy nie daje nam więcej niż potrafimy udźwignąć – to cytat z książki Reginy Brett. Podpisuję pod nim obiema rękami. Może Ci się wydawać, że Pan Bóg jest niesprawiedliwy. Ale jest. Możesz się gniewać, możesz się odwrócić, możesz uciekać i bronić się przed nim… Możesz. Ale wiesz co jest najpiękniejsze w tym wszystkim? Że on i tak będzie na Ciebie czekał! I mało tego – przyjmie Cię z powrotem z otwartymi rękoma! Ale czy nie lepiej żyć z Nim zawsze w zgodzie? Czy nie lepiej rozmawiać z nim każdego dnia? Bo wiesz jak to jest? Pomyśl sobie, że dawno nie gadałeś z jakimś kumplem – i nagle coś się stało, coś złego… I jak w takiej sytuacji się zachowasz? Nagle odezwiesz się do niego, tylko dlatego, że w jego życiu stało się coś przykrego? Co On wówczas pomyśli? Do Pana Boga też nie biegaj tylko z prośbami. Rozmawiaj z Nim codziennie!

 

Wiesz jaki jest sekret trzymania dobrej sztamy z Panem Bogiem? Pielęgnowanie waszych relacji. Codzienna rozmowa. Ale przede wszystkim codzienna WDZIĘCZNOŚĆ za wszystko to, co masz! Pamiętasz poprzedni WPIS? O trudnych chwilach w naszym życiu… i o tym co robić by ich unikać? No właśnie – skupić się na tym co mamy i co jest dla nas naprawdę ważne. I za te ważne rzeczy dziękuj Panu Bogu. Bo jak dobrze wiesz – jesteś szczęśliwcem, że je posiadasz. Nie każdy może mieć to, co ty masz! Odkryj w sobie swoją tajną super-moc. Będzie Ci łatwiej. Będzie piękniej. A On da Ci to, czego w danej chwili najbardziej potrzebujesz. I w końcu poznasz prawdziwe szczęście!

Spread the love
  • 11
    Udostępnienia